niedziela, 23 czerwca 2013

I'm back! .xxx ♥

Hejo! Wróciłam! Udało mi się podciągnąć średnią do 4.1. Dzisiaj będzie trochę o mnie. Na początku pytanie. Kto z Was kupił:



Ja nie mogłam się powstrzymać :). Przy okazji sporo dowiedziałam się o Cher. I o Taylor... haha.
Nie cierpię Taylor, ale nie dlatego, że chodziła z Harry'm. Nigdy jej nie lubiłam. A jak przeczytałam tytuł rozdziału "Taylor? Jaka Taylor?!" to po prostu je*łam. Za to wręcz ubóstwiam Carę.


Ostatnio znalazłam piosenkę Seleny Gomez Hit the lights, a nigdy wcześniej jej nie słyszałam. I powiem Wam, że cały czas słyszę Stole my heart <3. 
Dłuuuuugo nie pisałam, więc nie było nic o Kiss you i One way or another. Wiecie co? Jak słyszę, gdy ktoś dla beki śpiewa "Łan łej or anade..." to jestem dumna, że tyle osób już o nich wie.
Narysowałam nowe rysunki Cher. I stwierdzam, że już więcej nie tknę ołówka... Mimo to postanowiłam podzielić się tym okropnym widokiem z Wami ;//



dla porównania




zapomniałam o tattoo ;(.

A teraz najważniejsze.
29 czerwca będę już rok Directioner ^^
A więc jutro zaczyna się "Week One Direction", który wymyśliłam z moją najlepszą przyjaciółką.
W poniedziałek ubieramy się na Liama, czyli czerwona koszula w kratę, rurki i conversy
We wtorek Zayn, bejsbolówka, bokserka, conversy i dżiny xd
Środa Niall ----> koszulka polo + rurki + adidasy
Czwartek Louis- bluska w paski, czerwone spodnie, szelki♥, mokasyny 
I w piątek, kto nam został? Więc bokserka, marynarka, rury
No i pasująca do tego biżu. 
+ może w piątek będę mieć kręcone włosy :*
 Jaka ja stara jestem ;oo Już rok jaram się tymi "pedałami" ;)
Dodam dziś kolejny rozdział. Co Wy na to? I może jeszcze fakty o mnie- jeśli będziecie chciały.
Na koniec dodam jeszcze, że ostatnio znalazłam ciekawego bloga modowego, którego polecam:
Możliwe, że dziewczyna przestała już pisać, ale przejrzyjcie sobie. Naprawdę ciekawe ;)

                                                                                              Cherka♥



środa, 30 stycznia 2013

Goodbye !

Robię sobie przerwę z pisaniem bloga na czas poprawienia ocen. Nawet nie wiecie jak jest mi ciężko. Nie chce się rozstawać z blogiem, nie teraz. Ale muszę... A tak dobrze mi się pisało :(. Lori nie zabijaj mnie- proszę. Nie umiem pisać takich przemów. Przepraszam Was. Mam nadzieję, że mi wybaczycie.
                                                                             
Oczywiście nie oznacza to, ze odchodzę na zawsze. O nie. Jeszcze tu wrócę... Nie wiem za ile, ale na pewno wrócę! Jeszcze raz przepraszam. Trzymajcie się  
                                                                                 See You
                                                                                              Cher♥
PS Niedługo nasz Hazza ma urodziny. Nie zapomnijcie złożyć mu życzeń na Tweetku :*

niedziela, 27 stycznia 2013

~3~ "X Factor"

Dziś wielki dzień. Idę na casting do X Factor. Czy mi się uda? Tego nie wiem...
Wczoraj przyjechali do nas rodzice moi i El, aby mnie wspierać. Wszyscy wstaliśmy o 3.00. Umyłam się i ubrałam  http://www.faslook.pl/collection/cher-lloyd-style/. Zjedliśmy szybkie śniadanie  Jeszcze kilka dni temu miałam tremę. Dzisiaj nie mogłam nic przełknąć! Na miejscu byliśmy o godzinie 4.00. Spojrzałam na kolejkę ciągnącą przed studiem i westchnęłam zrezygnowana. "Nigdy się nie dostane... ale trzeba spróbować", myślałam. Dwie godziny później dostałam mój numerek symbolizujący, że już nie ma szans na odwrót. Cóż, przynajmniej już nie muszę się zastanawiać czy czasem nie zwiać. Mama i tata próbowali mnie zająć rozmową, żebym się rozluźniła, ale to nie pomagało. Nie dochodziły do mnie żadne odgłosy. Szok sprawił, że odcięłam się od świata...
Nagle dowiedziałam się, że za kilka minut moja kolej. Zdążyłam już sobie przemyśleć jak to wszystko zrobię. Pójdę na całość i pokaże wszystkim jaka jestem. Jak mnie nie polubią to trudno. Kiedyś bałam się co sobie inni pomyślą na mój temat, ale to już przeszłość. "Jestem silną i odważną dziewczyną"- powtarzałam sobie w myślach. Nie mam nic do stracenia. Jeśli coś się nie uda powiem trudno i będę żyć dalej.
Nadeszła ta chwila. Raźnym krokiem wkroczyłam na scenę. Pierwsze co ujrzałam, to czwórkę jurorów- Cheryl, Louisa, Simona i Geri*. Na drugim planie rozciągała się ogromna publiczność. Uśmiechnęłam się. Wcale nie jest tak źle. Cheryl odwzajemniła uśmiech. Rozmowę zaczął Louis.
- Hello.
- Hello- odpowiedziałam podekscytowana.
- What's your name?
- My name is Cher.
[...]
- Okey. And where you from?
- I from Malvern in Worcestershire.
- Okey. Cher, how old are you?
- I'm 16.
- Only 16?
- Yes.
- Wow, you look more.
[...]
- And Cher, what's you wanna sing?
- I wanna sing Turn my swag on by Keri Hilson version.
- Okey.
Ostatni uśmiech dla publiczności i zaczęłam śpiewać.

Publiczność zaczęła klaskać. Jury powiedzieli, że wyszło mi fantastycznie, a Cheryl dodała, ze to jej ulubiony występ. Geri uznała, że byłam poddenerwowana (więc zauważyli), ale  mam potencjał. Louis stwierdził, ze jak na 16 lat dobrze mi poszło. Wszyscy powiedzieli "TAK". Nie mogłam uwierzyć! Przeszłam do kolejnego etapu! Podziękowałam i wybiegłam za kulisy do bliskich. Uściskałam wszystkich po kolei. Nie mogłam powstrzymać łez. Moje drugie marzenie zaczyna się spełniać! Co będzie dalej- nie wiem, ale nie zmarnuję takiej szansy.
* nie jestem pewna czy ona ma tak na imię

                                       *** Pisane przy Cher Lloyd- Turn my swag on ***                     

                                                                                       Cher♥
Przepraszam, że wczoraj nie pisałam, ale miałam dużo na głowie. Teraz muszę się trochę pouczyć, ale może jeszcze dzisiaj dodam kolejny post. A następny rozdział jutro, albo we wtorek. Chcę się trochę bardziej postarać. Btw jestem świetna. W piątek napisałm mega długie wypracowanie. I zgubiłam... Zaraz musze napisać następne... Mam pytanie: Kto oglądał dzisiaj Teleexpres? Pokazali teledysk Kiss You. Kocham Orłosia! ;D
Zaczęłam go obserwować na TT.
Mój Twitter-----------> @nataliechercatt
Zobaczcie: 
Komentujcie :*

piątek, 25 stycznia 2013

Rysunki :*

Hejoo ♥!! Niedawno wykonałam parę rysunków i chciałam Wam moje dzieła pokazać. Tylko ostrzegam- nie mam talentu plastycznego ;[
I najlepsze -----> Mama siedzi obok mnie, a ja się pytam: "Mówi się talent plastyczny, nie?" A kochana mamusia paczy się na monitor i "Tak". Nic nie powiedziała, że urzywam komputerka :D

1. One Direction:

2. Larry (bromance):

3. Hazza z Dusty (wiem, ma inne kolory)

4. No i najgorsze- Cher...

5. A to kiedyś z nudów. Wszystko z 1D ;p

Cher♥
Cieszmy się dzisiaj Piąteczek♥

~2~ "Nowy dom"

Następny miesiąc potoczył się podobnie. Codziennie zwiedzałyśmy nowe uliczki Londynu, a naszym ulubionym miejscem była ścieżka nad Tamizą. 'To jest nasze miejsce"- stwierdziłyśmy. El znalazła dorywczą  pracę w spożywczaku. Ja przez ten czas chodziłam na darmowe zajęcia taneczne, które organizowano obok mojego domu. Dowiedziałam się, że dziewczyny nie mają lidera i jestem jedyną kandydatką na to miejsce. Oczywiście zgodziłam się. Najbardziej polubiłam Danielle Peazer. Miała szczupłą sylwetkę, brązowe loki i brązowe oczęta. Mówiła mi, że niedługo zaczyna pracę jako tancerka X Faxtor. Ucieszyłam się, że będę tam kogoś znała i opowiedziałam jej o swoich planach. Mama codziennie zasypywała mnie telefonami. Czułam, że tęskni. To było słychać w jej głosie. Ja też tęskniłam, ale umiałam lepiej radzić sobie z emocjami.
W dodatku nie chciałam żeby pomyślała, że cierpię. Wtedy miałaby pretekst, żeby ściągnąć mnie z powrotem do Polski. A tego bym nie chciała. Castingi do X Factora miały się zacząć za dwa tygodnie. Kiedy zdałam sobie sprawę, że tak mało czasu mi zostało zaczęła zjadać mnie trema. "Przecież nie muszę tam iść, nikt mi nie karze. Pójdę za rok!", myślałam. Miałam nadzieję, że to nie początek paranoi. Dzisiaj rano starałam sobie przypomnieć mój wczorajszy sen. Wyszłam na scenę i usłyszałam głośne buczenie. Przez stres potknęłam się o własne nogi. Wszyscy zaczęli się śmiać, a jury powiedziało coś o niezrozumiałego. Wiedziałam, że ośmieszyłam się przed całym światem i wybiegłam stamtąd. Pokręciłam głowa, aby przegonić ponure myśli. "Po co ja go sobie przypomniałam!" wypominałam sobie. Oczywiście Eleanor pomagała mi i mówiła, że to normalne i stres z czasem minie. Wyciągała mnie na zakupy, żebym choć przez chwilę pomyślała o czymś innym. Ze stresu zaczęłam więcej jeść. Właściwie to ja zawsze dużo jadłam. Lubiłam jeść. A nigdy nie tyłam. Kiedyś spytałam się mamy czemu nie robię się grubsza, to powiedziała, że mam to po tacie. I więcej już się nad tym nie zastanawiałam.
To głównie taniec przynosił mi ukojenie. Czułam się wtedy jak ptak. Jak ktoś, kto ma cały świat w kieszeni. Pomagało, więc tańczyłam regularnie. Ćwiczyłam na casting różne piosenki, ale nie mogłam się zdecydować. Chciałam, żeby wszyscy mnie zapamiętali, żebym była oryginalna. Nie dawno na pocieszenie zrobiłam sobie nowy tatuaż- klucz wiolinowy i cztery małe nutki. Uwielbiałam tatuaże! Według mnie mogły pokazać jaki jesteś w środku. Takie tam pokazanie co lubisz na ciele. Miałam już parę, ale zamierzałam zrobić sobie więcej. Pewnego dnia olśniło mnie. Już wiedziałam jaką chcę zaśpiewać piosenkę. Od razu wzięłam ją sobie na karaoke. Tak- to ją zaśpiewam...
                                          *** Pisane przy Nicki Minaj- Starships ***                                  
                                                                                      Cher♥
Teraz trochę krótszy. Ale następnym razem będzie jak pójdę do X Factor, czyli dłuższy. Więcej nie zdradzę :)
Ostatnio mama dowiedziała się o moich ocenach. I dała mi karę na komputer ( Dzięki mamo, w końcu zaczęłam pisać blog, a ty mi dajesz karę na kompa -,-), ale i tak niedługo zapomni. Do pamiętliwych to ona nie należy. Więc mogę teraz trochę mniej pisać, ale raczej nic się nie zmieni ;)).
I dziękuje za pozytywne komentarze ;** Naprawdę im jest ich więcej, tym bardzie chce mi się pisać.


czwartek, 24 stycznia 2013

Imaginy z gifami

Hello! Na samym początku dziękuje wszystkim za miłe komentarze. Sprawiłyście, że chcę mi się pisać :).
W komentarzach podawajcie również swoje blogi ----> wszystkie odwiedzam ;*.
Uznałam, że czas na imaginy z gifami, ponieważ sama chętnie je czytam. Oto one:

1. Wchodzisz do salonu w nowej sukience.
- I jak podoba się wam?
Ich reakcja:


2. Twoja przyjaciółka: Czemu ty tak lubisz te łan dajrekszon?
Ty:


3. To mnie rozwaliło xd:



4. Ty: Bawimy się w chowanego?!
1D się kryją.
Ty: Znalazłam was!
1D:


5.  Dostałaś od babci za mały kostium kąpielowy.
Reakcja Hazzy:

Ty: Śmiejesz się ze mnie?!
Harry: Nie..



6.


i moja ulubiona buźka z komixxów ;D

7. Masz zły dzień, Liam próbuje Cię rozśmieszyć:




8. Ze ściany spadł plakat Louisa. Twoja reakcja:




9. Zayn zaprosił Cię na randkę:


Twoja reakcja:



10.



Zabieram się za nowy rozdział :)
Mój Twitter ------> @nataliechercatt

środa, 23 stycznia 2013

~1~ "Welcome in London"

Lipiec 2010 rok. Dzisiaj miałam spełnić swoje marzenia, miałam wyjechać do Londynu. Widziałam szkliste oczy mamy, uśmiech Eleanor i ogromny samolot...
Mam na imię Natalie Cher Catt Lloyd, lecz wszyscy wołają na mnie Cher. Nawet rodzina i nauczyciele. Nie mam pojęcia dlaczego, ale już się przyzwyczaiłam. I tak zostało. No więc Cher Lloyd. Żyję już 16 lat i jeszcze mi się nie znudziło. Właśnie co skończyłam gimnazjum. Jestem szczupłą, średniego wzrostu dziewczyną.  Mam kręcone, sięgające za łopatki, ciemnobrązowe włosy i zielone oczy. Chociaż co do oczu to nie jestem pewna. Raz nawet wydawało mi się, że lewe jest niebieskie, a prawe zielone. No cóż, dziwna jestem. Moja mama jest Polką, a tata Anglikiem. Dzięki babci mam też romskie korzenie.  Moje hobby to taniec oraz śpiew. Mój ulubiony kolor to różowy, a ulubione zwierzę kotek. Dlatego na bierzmowanie uparłam się z "Catt". Mama nie była zadowolona, ale i tak by mnie nie przekonała. Jestem bardzo uparta. Cechą charakteru, którą najbardziej w sobie lubię jest tolerancja. Akceptuję homoseksualistów, jak i wyznawców innych religii. Właściwie to akceptuję wszystkich.  Może to dlatego, że kiedyś w szkole mnie wyzywano- z powodu romskich korzeni i ciuchów. Mam bardzo oryginalny, szalony  styl. Większości się nie podoba, ale nauczyłam sobie z tym radzić. Wstyd się przyznać, ale jestem strasznie niezdarna. Gdy w moich rękach znajdzie się coś cennego nikt nie spuszcza ze mnie wzroku. To trochę krępujące.  Moja najlepsza przyjaciółka ma na imię Eleanor Calder. Ma 17 lat. El jest wysoka i szczupła, posiada jasnobrązowe, a czasem (tak mi się wydaję) żółte oczy. Jej falowane, jasnobrązowe włosy sięgają za łopatki. Jej ulubiony kolorek to czerwony, a ulubione zwierze pies.  Powołanie Elki to modeling. Miedzy innymi dlatego pojechała ze mną.
Moim marzeniem było wyjechanie do Londynu, bo w Polsce nic bym nie osiągnęła. Chciałam wziąźć udział w brytyjskim X Factorze. Marzyła mi się wielka kariera. Z jednej strony niemożliwe, ale jeśli nie spróbuję to nigdy się nie dowiem. Elka i rodzina bardzo mnie wspierają. Jestem im za to dozgonnie wdzięczna. 
Z Eleanor wynajęłyśmy mały apartament na obrzeżach Londynu. "Tak na razie"- zdecydowałyśmy. Jeśli miałabym się dostać do X Factora, to i tak mieszkałaby sama przez jakiś czas. Umówiłyśmy się, że będzie mnie jak najczęściej odwiedzać. Na lotnisku zamówiłyśmy taksówkę i podziwiałyśmy uroki tego pięknego miasta. 
- Ale on piękny!- wyrwało mi się.
Taksówkarz zawiózł nas pod sam domek. Zapłaciłyśmy mu, a potem weszłyśmy, aby obejrzeć nasze nowe mieszkanie.
- I jak, podoba ci się?- spytała mnie El.
- Jasne -odpowiedziałam- A tobie?
- Bardzo. To co wypakujemy się?
- Ok.
Rozpakowałyśmy się i każda zajęła swój pokój. Następnie poszłyśmy zwiedzać okolicę. Znalazłyśmy fajną knajpkę, gdzie zjadłyśmy obiad. Już przed wyjazdem ustaliłyśmy, że to El będzie rządzić w kuchni. Nie byłam w tym kierunku specjalnie uzdolniona. Następnie wybrałyśmy się na zakupy. Do domu wróciłyśmy obładowane torbami. Moja przyjaciółka zrobiła kolację, w czym jej pomogłam i zmęczone poszłyśmy spać.
Tak byłyśmy ubrane (z lewej ja, z prawej Eleanor):
http://www.faslook.pl/collection/friends-in-london/
_______                ____*** Pisane przy Jessica Jean- Black Box ***                                                 
                                                                                                                 Cher♥
I jak? Uważam, że nie jest taki zły. Przepraszam, bo miałam dodać wcześniej, ale nie miałam neta :((
Komentujcie.

wtorek, 22 stycznia 2013

Prolog

Polecam czytanie przy: Ed Sheeran - Lego House (Official Video) - YouTube

Życie jest niezwykłe. Ale jego niezwykłość odkrywamy dopiero, gdy czegoś zaczyna nam brakować. Każdy człowiek chce być szczęśliwy. Dla jednych oznacza to dobrą pracę, dla drugich znalezienie swojej drugiej połówki. Życie to przede wszystkim marzenia. Ciągle przybywają nowe. I czekają na spełnienie...

Marzeń pełno, a życie takie krótkie... Nie traćmy czasu.

_________________________________________________________________________________
                                                                                           Cher♥
wiem, niezbyt głębokie, ale nic nie poradzę  ;((



Hello everyone !xx

Mam na imię Natalia. Ten blog poświęcony jest One Direction i Cher Lloyd. Więc Brats i Directioners jednoczmy się <3. Na blogu znajdziecie newsy, opowiadanie o Cher i 1D, pojedyńcze imaginy, imaginy z gifami oraz fakty. W opowiadaniu wcielę się w rolę Cher. Liczę na to, że będziecie komentować posty, to naprawdę motywuje człowieka. Mam nadzieję, że moje wypociny będą się podobać.
                                                     
                                                                                                               See you Cher♥
PS Tak będę się podpisywać.
Spodziewajcie się jeszcze dzisiaj postu.