środa, 23 stycznia 2013

~1~ "Welcome in London"

Lipiec 2010 rok. Dzisiaj miałam spełnić swoje marzenia, miałam wyjechać do Londynu. Widziałam szkliste oczy mamy, uśmiech Eleanor i ogromny samolot...
Mam na imię Natalie Cher Catt Lloyd, lecz wszyscy wołają na mnie Cher. Nawet rodzina i nauczyciele. Nie mam pojęcia dlaczego, ale już się przyzwyczaiłam. I tak zostało. No więc Cher Lloyd. Żyję już 16 lat i jeszcze mi się nie znudziło. Właśnie co skończyłam gimnazjum. Jestem szczupłą, średniego wzrostu dziewczyną.  Mam kręcone, sięgające za łopatki, ciemnobrązowe włosy i zielone oczy. Chociaż co do oczu to nie jestem pewna. Raz nawet wydawało mi się, że lewe jest niebieskie, a prawe zielone. No cóż, dziwna jestem. Moja mama jest Polką, a tata Anglikiem. Dzięki babci mam też romskie korzenie.  Moje hobby to taniec oraz śpiew. Mój ulubiony kolor to różowy, a ulubione zwierzę kotek. Dlatego na bierzmowanie uparłam się z "Catt". Mama nie była zadowolona, ale i tak by mnie nie przekonała. Jestem bardzo uparta. Cechą charakteru, którą najbardziej w sobie lubię jest tolerancja. Akceptuję homoseksualistów, jak i wyznawców innych religii. Właściwie to akceptuję wszystkich.  Może to dlatego, że kiedyś w szkole mnie wyzywano- z powodu romskich korzeni i ciuchów. Mam bardzo oryginalny, szalony  styl. Większości się nie podoba, ale nauczyłam sobie z tym radzić. Wstyd się przyznać, ale jestem strasznie niezdarna. Gdy w moich rękach znajdzie się coś cennego nikt nie spuszcza ze mnie wzroku. To trochę krępujące.  Moja najlepsza przyjaciółka ma na imię Eleanor Calder. Ma 17 lat. El jest wysoka i szczupła, posiada jasnobrązowe, a czasem (tak mi się wydaję) żółte oczy. Jej falowane, jasnobrązowe włosy sięgają za łopatki. Jej ulubiony kolorek to czerwony, a ulubione zwierze pies.  Powołanie Elki to modeling. Miedzy innymi dlatego pojechała ze mną.
Moim marzeniem było wyjechanie do Londynu, bo w Polsce nic bym nie osiągnęła. Chciałam wziąźć udział w brytyjskim X Factorze. Marzyła mi się wielka kariera. Z jednej strony niemożliwe, ale jeśli nie spróbuję to nigdy się nie dowiem. Elka i rodzina bardzo mnie wspierają. Jestem im za to dozgonnie wdzięczna. 
Z Eleanor wynajęłyśmy mały apartament na obrzeżach Londynu. "Tak na razie"- zdecydowałyśmy. Jeśli miałabym się dostać do X Factora, to i tak mieszkałaby sama przez jakiś czas. Umówiłyśmy się, że będzie mnie jak najczęściej odwiedzać. Na lotnisku zamówiłyśmy taksówkę i podziwiałyśmy uroki tego pięknego miasta. 
- Ale on piękny!- wyrwało mi się.
Taksówkarz zawiózł nas pod sam domek. Zapłaciłyśmy mu, a potem weszłyśmy, aby obejrzeć nasze nowe mieszkanie.
- I jak, podoba ci się?- spytała mnie El.
- Jasne -odpowiedziałam- A tobie?
- Bardzo. To co wypakujemy się?
- Ok.
Rozpakowałyśmy się i każda zajęła swój pokój. Następnie poszłyśmy zwiedzać okolicę. Znalazłyśmy fajną knajpkę, gdzie zjadłyśmy obiad. Już przed wyjazdem ustaliłyśmy, że to El będzie rządzić w kuchni. Nie byłam w tym kierunku specjalnie uzdolniona. Następnie wybrałyśmy się na zakupy. Do domu wróciłyśmy obładowane torbami. Moja przyjaciółka zrobiła kolację, w czym jej pomogłam i zmęczone poszłyśmy spać.
Tak byłyśmy ubrane (z lewej ja, z prawej Eleanor):
http://www.faslook.pl/collection/friends-in-london/
_______                ____*** Pisane przy Jessica Jean- Black Box ***                                                 
                                                                                                                 Cher♥
I jak? Uważam, że nie jest taki zły. Przepraszam, bo miałam dodać wcześniej, ale nie miałam neta :((
Komentujcie.

18 komentarzy:

  1. Nie jest zły, bo jest świetny :) :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam, aż część 'One direction' się pojawi :D
    A szczególnie Styles <3
    Supeeer, nominuję cię do Liebster Award, szczegóły na moim blogu: http://my-moments-with-one-direction.blogspot.com/
    Zapraszam także do czytania i komentowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hazza pojawi się w trzecim albo w czwartym rozdziale ;))
      Ja tez nie mogę się doczekać :**

      Usuń
  3. Podoba mi się, zaczyna się ciekawie :) Piszesz bardzo dobrze. Prawdę mówiąc, nie spodziewałam się tego, kiedy tak spojrzałam na ten teks. A tu zaskoczenie. Z chęcią będę czytać kolejny rozdziały :) Postać Cher wydała mi się również całkiem interesująca, jeśli można tak powiedzieć, mając przed sobą tylko garstkę informacji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam banana na twarzy ;DD

      Usuń
    2. Cieszę się :) Tylko nie przestawaj pisać, bo ci nie wybaczę ;p
      Jak chcesz to zajrzyj na mój blog love-mistakes.blogspot.com/
      :D

      Usuń
  4. Nie jest wcale zły! Wręcz przeciwnie! ;] Po prostu świetny ^^

    Zapraszam do mnie :
    http://onedirectiontujulia.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny :) Cieszę się, że ktoś pisze takie opowiadanie, bo jest mało z Cher LLoyd, a ona jest tak samo utalentowana i kochana jak 1D :)
    PS: Zapraszam do mnie: http://iwannabeforeveryoung-by-cher.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. jest świetny! Zapraszam do mnie: http://after-every-storm-the-sun-comes-out.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę doczekać się kolejnego;)
    Świetny rozdział:D
    Zapraszam na opowiadanie o One Direction, Little Mix i nie tylko:

    stereo-soldier.blogspot.com

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń